Felicjanów nasza wieś
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (6)
Tu stawiałem pierwsze kroki,
tu spełniałem swe marzenia,
tu ze śmiechu zrywam boki,
to jest nie do zapomnienia.
Tu dostrzegłem roku pory,
tu uczyłem się liczenia,
tu wjechałem w życia tory,
to jest nie do przecenienia.
Tu poznałem kumpli tylu,
tu poczułem moc mówienia,
tu się nauczyłem stylu:
patentowanego lenia.
Tu zostanę, aż do zgonu,
bo gdzie indziej, moi mili,
już po zejściu z życia tronu,
my będziemy Grappę pili?.
Tu stawiałem pierwsze kroki,
tu spełniałem swe marzenia,
tu ze śmiechu zrywam boki,
to jest nie do zapomnienia.
Tu dostrzegłem roku pory,
tu uczyłem się liczenia,
tu wjechałem w życia tory,
to jest nie do przecenienia.
Tu poznałem kumpli tylu,
tu poczułem moc mówienia,
tu się nauczyłem stylu:
patentowanego lenia.
Tu zostanę, aż do zgonu,
bo gdzie indziej, moi mili,
już po zejściu z życia tronu,
Tam taki asoryment że żal i lol. Ekspedientka nie miła a w kiblu dwa stolce żal